Farsz nad farsze, ponad farsę! (z okazji Farsz Niepodległości 2014)

Tak, to jest zorganizowana akcja! Faszerujemy zamiast maszerować. Każdy robi to, co lubi. I co komu najlepiej wychodzi 🙂 Nie mogę powiedzieć, że lubię lepić pierogi. Ani tym bardziej, że umiem. Nie była to nigdy dla mnie jakaś wielka radość czy fascynacja. Jak chcę zrobić przegląd tygodnia z czymś skrobiowym i w takiej formie, żeby […]


#1 dania „na winie” – Zupa z dyni i cieciorki

Gotowanie w moim wypadku dzieli się na dwie, zupełnie różne sytuacje. Sytuacja 1: Leżę sobie na kanapie w (po)wolny dzień. Mam myśl szaloną: ot, ugotowałabym coś sobie! Na co mam dzisiaj ochotę? Bierzemy na tapetę wymarzony składnik, tworzymy wokół niego smakową historię. Jest plan. Idę na wyprawę po składniki. Spaceruję, oglądam, wącham. Wybieram i przebieram […]


Jesienne placki śniadaniowe – dynia z żurawiną i jabłka z orzechami

Odkąd pamiętam jesień jest moją ulubioną porą roku. Tylko powody takiego stanu rzeczy zmieniają się z upływem lat. Jako dziecko byłam raczej nieśmiała, dlatego wolałam długie jesienne i samotne spacery po parku od dzikich letnich harcy nad jeziorem. Zwłaszcza, że pływać nauczyłam się dopiero w liceum… Jako zbuntowana młodzież lubiłam jesień, bo to było inne. […]


Buongiorno! Śniadanie po sycylijsku i przepis na brioche.

Opowiastki o sycylijskiej kuchni i związanych z nią zwyczajach zaczniemy od początku – czyli od śniadania.  Skład reprezentacji na śniadaniowym talerzyku (uważajcie, po włosku śniadanie to „colazione”! 😉 ) może różnić się znacznie w zależności od tego czy jest to śniadanie jedzone w domu czy śniadaniowe wyjście na miasto. Jeden element pozostaje niezmienny niezależnie od […]


Sycylia dla wiecznie głodnych – wstępniaczek

Lato. Urlop, wakacje, wypoczynek. Wywczas. Co to właściwie dla Ciebie znaczy? Zielona trawka, hamaczek i książka? Bałtycka plaża, ręczniczek i dzielne znoszenie codziennego prażenia na tymże ręczniczku w imię przyszłej, pewnie i tak różowo-buraczanej opalenizny do pokazania koleżankom z pracy? A może ręczniczek raczej w Egipcie? Długie wędrówki po górach, ciągnące się po horyzont piękne […]


Ricotta z dodatkiem lata – Berry Ricotta Pie na podstawie „Edible”

Od niedawna staję się nieśmiałą rolniczką w środku wielkiego miasta. Zaczęło się od pierwszych prób uprawy warzyw na balkonie. Balkon jest ciasny ale słoneczny – odpowiednio doglądane, rośliny potrafią się zadziwiająco odwdzięczyć. Wiosną tego roku pojawiła się inicjatywa wspólnej uprawy na działce nieopodal Ronda Waszyngtona. Kierowana wewnętrznym odruchem nie omieszkałam do niej dołączyć. Zbiory z […]


Pasta z bobu – esencja lata

To, że darzę bób szczególną sympatią nie będzie chyba dla żadnego z czytelników tego bloga zaskoczeniem. Od przepisu z bobem – wtedy niestety dostępnym tylko z mrożonki – cały ten blog w ogóle wystartował 🙂 (niekoniecznie) letnie spotkanie polsko-włoskie Jest to zdecydowanie jedno z bardziej wdzięcznych i bardziej przeze mnie męczonych letnich warzyw. Wydaje nam […]


Sernik nieomal prozdrowotny – „miód, malyna i cytryna”

Jak wiadomo jak jest gorąco, to się ciężko myśli. I ciężko stoi w kuchni i przy kuchni. A już zwłaszcza ciężko się myśli w kuchni przy kuchni… Maliny wyjątkowo aromatycznie nam obrodziły w tym roku. Atakują z każdej półki i bazarku zapachem tak wygrzanym i wypieszczonym na słońcu, że od dwóch tygodni nie udaje mi […]


Kanapki peanut butter & jelly w wersji dla dorosłych

Lubicie masło orzechowe? Słono – słodki, bardzo kaloryczny przysmak który z taką pasją od lat serwowany jest amerykańskim dzieciom?  Tradycja jego przyrządzania sięga aż do Azteków, którzy rozdrabniali na pastę podpieczone orzeszki ziemne rosnące naturalnie na zboczach Andów. Trudno przejść obok niego obojętnie, można je kochać albo nienawidzić. Wśród wielbicieli wyróżniają się jeszcze dodatkowo dwie […]


Włoski klasyk: biscotti razowe z cyklu „Wypiekanie na śniadanie” 7

Jaka musi być dla Was kawa? Minimum półlitrowe latte z ledwo wyczuwalnym posmakiem kawy? Mocne podwójne espresso? Bez cukru i z odtłuszczonym mlekiem sojowym? 😉 Czy może „czarna jak smoła, słodka jak pszczoła i gorąca… jak smoła” ? Mi, wychowanej na polskiej fusiastej plujce po turecku (koniecznie w szklance z koszyczkiem!), odzwyczajenie się od usilnych prób […]