Mini-serniki kokosowe – szybki deser na nagłe zachcianki


Dzisiaj był jeden z tych dni. Dni, które potrzebują odrobiny słodyczy.

Kiedy czujesz się jak dziecko uwięzione w domu przez brzydką pogodę. Albo raczej areszt domowy, kiedy za oknem niemiłosiernie grzeje słońce. Tyle tylko, że w domu nie trzymają ani rodzice, ani pogoda, a bardzo dorosłe POWAŻNE SPRAWY 🙂

Łatwo, najłatwiej właściwie w takiej chwili zwrócić się w kierunku domowej dostawy, albo uprzejmej przyjaciółki, która przyniesie Ci do domu zgrabne opakowanie muffinów. Ale cholera, skoro już i tak siedzisz w domu na czterech literach, to dla zachowania resztek godności wypadałoby ruszyć wyżej wymienione i chociaż samodzielnie zrobić sobie ten słodki kąsek, prawda? A skoro już robisz go w domu, to równie dobrze możesz wrzucić tam coś zdrowego. W końcu mało kto trzyma w kuchennej szafce syrop glukozowo – fruktozowy i glutaminian sodu 🙂

Z takiej właśnie idei i toku rozumowania powstały te słodkie maleństwa. Zrób je sobie ot tak, nie pożałujesz.

Mini-serniki kokosowe z egzotycznymi owocami
Przepis na 6 sztuk ze średniej formy na muffinki

Na spód:
– 200 g migdałów blanszowanych w całości lub w płatkach
– 2 łyżki oleju kokosowego
– 1 łyżka mielonego ostropestu (opcjonalnie dla fanatyków leczenia jedzeniem… nawet sernikiem)
– 2 czubate łyżki kakao lub karobu
– stewia w proszku do smaku
Migdały mielimy na pył blenderem lub młynkiem do przypraw, łączymy z pozostałymi składnikami i dosładzamy stewią do smaku. Masą wylepiamy spody foremki do muffinów i wstawiamy do lodówki.

Masa serowa:
– 1 opakowanie ricotty
– 2 łyżki pasty kokosowej (do kupienia w delikatesach azjatyckich)
– 1 łyżka stewii w proszku
– 1/4 kubka śmietanki 30%
– 2 jajka
– pokrojony w niedużą kostkę dojrzały ananas i melon – około 1 kubka
Wszystkie składniki oprócz jajek i owoców ubijamy mikserem lub ręczną trzepaczką na puszystą masę. Dodajemy pojedynczo jajka cały czas ubijając. Na koniec mieszamy z owocami (zostawiamy małą ich część do przybrania) i wylewamy na przygotowane wcześniej spody. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy aż się zetną i nabiorą złotej barwy, około 15 minut.
Po wystudzeniu okrajamy delikatnie brzegi nożem i wyjmujemy serniki podważając brzegi lub odwracając foremkę do góry nogami na blaszce lub talerzu. Gotowe serniczki dekorujemy pozostałymi owocami i – opcjonalnie – pyłkiem kwiatowym dla wzmożenia uzdrawiającej mocy deseru 😉
Zajadamy z radością i satysfakcją bez cienia poczucia winy!

image

image

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *