Dorsz w bajorze – nowalijkowa zielona zupa z pulpecikami z dorsza


Tym razem nie będę się za bardzo rozpisywać, bo i nie ma o czym.
Mój proces twórczy w kuchni wygląda ostatnio bardzo podobnie – to znaczy zaczyna się na targu.
Łapię co mnie w oczy zakłuje, czasem dokupuję coś z ulubionych produktów w zaprzyjaźnionych sklepach czy dyskontach.
A potem lecę…

DSC_0399

Zielony krem z nowalijek:
– 1 szalotka, posiekana
– 1 młoda dymka, posiekana
– 1 cm świeżego imbiru, posiekany i dodatkowo imbir w proszku
– 2 ząbki czosnku, posiekane
– pęczek szczawiu
– pęczek młodego jarmużu
– pęczek zielonych szparagów, główki zostawiamy do przybrania
– bulion rybny
– sól i pieprz do smaku

Pulpety z dorsza:
– kilka ładnych płatów bacalhau, czyli solonego dorsza (wcześniej wymoczone w wodzie przez minimum 24h)
– marynowane chili, pokrojone w plasterki (może być teź świeże)
– kurkuma w proszku
– świeży młody szczypior

Do przybrania:
– kilka młodych buraczków pokrojonych w cieniutkie plasterki
– siekane liście botwiny
– główki młodych zielonych szparagów
– posiekany czarny czosnek fermentowany (bo akurat miałam na podorędziu a jeszcze się z tym produktem zapoznaję)W garnku z grubym dnem rozgrzałam lekko oliwę i wrzuciłam na nią posiekaną szalotkę, dymkę, imbir i czosnek.
W tym czasie do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni wstawiłam naczynie żaroodporne z plastrami buraczków.
Polałam je tylko olejem i doprawiłam solą i pieprzem. Piekłam aż do chrupkości.
Wracamy do garnka – dodałam szczaw, jarmuż i młode szparagi. Po delikatnym podsmażeniu doprawiłam imbirem w proszku,
następnie zalałam bulionem rybnym i gotowałam aż lekko zmiękły. Zmiksowałam, doprawiłam do smaku.

Pulpeciki powstały bardzo prosto: dorsz został porwany na małe kawałki i tym samym pozbawiony ości.
Trafił do blendera razem z pozostałymi składnikami. Po w miarę dokładnym zblendowaniu (ale bez przerobienia ryby na papkę)
z masy ulepiłam małe krokieciki. Bacalhau jest na tyle lepkie i zwarte samo w sobie, że nie było potrzeby dodawania jajka czy mąki.
Krokieciki zostały obsmażone na rumiano a następnie wrzucone i dogotowane w zmiksowanej, podgrzanej zupie.
Na talerzach udekorowałam ją główkami szparagów, borwniką, czipsami z buraczków i odrobiną czarnego czosnku.
Połączenie smaków jest moim zdaniem bardzo ciekawe – kwaskowata, bardzo zielona i bardzo „warzywna” zupa podbita nieco imbirem,
a do tego pulpeciki pełne aromatu kurkumy i ostrości chili i słodkie chrupkie chipsy. Polecam na przedwiośnie 🙂

DSC_0408DSC_0405

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *