Makrela z grilla z tamaryndowym sosem i pieczonymi batatami


Co tu dużo pisać.
Za latem mi tęskno, ogrzewam się więc kuchnią.
Nie, nie tylko dosłownie – wprawdzie rozkręcenie piekarnika na 240 i odpalenie wszystkich palników całkiem skutecznie podnosi temperaturę w mieszkaniu.
Ale jeszcze skuteczniej i bardziej długofalowo działają w tej kwestii intensywne smaki. Coś palącego, coś kwaśnego, coś cytrusowego. Dużo koloru.
I już się dzieje.
Lecimy zatem z nieco szalonym daniem powstałym z tęsknoty za intensywnością lata 🙂

DSC_0282

Części składowe są dość proste. Mamy do czynienia z a) rybą b) sosem c) posypką d) węglem dającym +10 do satysfakcji.

Ryba
– 1 nieduża makrela na osobę
– patelnia grillowa
(koniec listy)
(no dobra: sól, pieprz, trochę oliwy)

Sos
– 1 łyżka oleju
– 2 ząbki czosnku
– ok 2 cm kawałek imbiru
– 2 suszone chili
– 1 cała trawa cytrynowa (świeża)
– 2 łyżki miąższu tamaryndowca namoczone w 100-150 ml ciepłej wody
– 1 łyżka sosu rybnego
– 1 łyżka brązowego cukru
– 1/2 łyżki octu ryżowego
– garść liści słodkiej bazylii tajskiej, garść łodyżek kolendry
– 1/2 łyżki mąki kukurydzianej rozpuszczone w łyżce wody

Posypka
– prażone płatki migdałów
– świeża kolendra grubo posiekana (razem z łodyżkami)

Węgle
– 1 dość pokaźny batat
– kilka łyżek oleju, najlepiej kokosowego
– duża szczypta suszonej mięty
– chili w proszku do smaku

Zaczynamy od słodkich ziemniaków. Batata obieramy, kroimy na kilka mniejszych kawałków i obgotowujemy przez około 20 minut w lekko osolonej wodzie.
W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 220 stopni. Lekko przestudzone kawałki batata kroimy w cienkie plasterki i na blaszce do pieczenia mieszamy z olejem i przyprawami.
Pieczemy aż będą chrupkie i rumiane.

Tymczasem sos. Czosnek, imbir, chili i trawę cytrynową siekamy dość drobno i wrzucamy do rondelka z rozgrzanym olejem. Delikatnie podsmażamy, a następnie zalewamy
wodą z namoczonego miąższu tamaryndowca. Dodajemy sos rybny, brązowy cukier, ocet i zioła. Gotujemy jeszcze kilka chwil, żeby zioła puściły swój aromat.
Sos przecedzamy przez gęste sitko, wstawiamy ponownie na ogień i dodajemy mąkę kukurydzianą rozpuszczoną w wodzie. Mieszamy czekając aż zgęstnieje i nabierze połysku.
Odstawiamy.

O rybie to już w zasadzie nawet nie ma co pisać 🙂 ale napiszę.
Płuczemy i osuszamy dokładnie makrelę, posypujemy z każdej strony solą i pieprzem i delikatnie smarujemy oliwą.
Smażymy na rozgrzanej patelni grillowej aż mięso będzie ładnie odchodzić.

Nadszedł najprzyjemniejszy moment.
Sos delikatnie podgrzewamy, jeśli zdążył ostygnąć. Przelewamy do sosjerki.
Rybę układamy na talerzu, posypujemy migdałami i kolendrą. Chipsy z batatów układamy obok i również posypujemy ziołami.
Polewamy makrelę sosem, w razie potrzeby dodając go jeszcze w trakcie jedzenia (potrzeba prawdopodobnie wystąpi).

Odpływam, do zobaczenia!

DSC_0288 DSC_0290DSC_0293

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *