Zimowa sałatka – na awitaminozę, akolorozę i wszelkie inne niedobory szczęścia


W takie dni jak dzisiaj…
kiedy za oknem raczej wczesny listopad niż „idzie luty podkuj buty”
kiedy jest jednocześnie za zimno (na wiosnę) i za ciepło (na zimę, do cholery!)
kiedy za bardzo pada, a za mało świeci
kiedy w powietrzu jest za dużo szarego i gołębioniebieskiego
i wody też za dużo jest w powietrzu

W takie dni są dwa wyjścia. No, może trzy.
1) Poddajesz się „radosnej” atmosferze i zasiadasz w kanapie pod kocem z kubełkiem lodów/tabliczką czekolady i czekasz, aż przejdzie (może nie przejść, co najwyżej czekolada się skończy…)
2) Walczysz na ostro, zębami i pazurami. Gotujesz przez 8h gulasz wołowy, dodajesz do niego wszystkie warzywa i zioła, które kojarzą Ci się ze środkiem lata. Napełniasz dom jego zapachem, a na koniec żołądek – smakiem.
3) Walczysz łagodnie, „na optymistę”. Stosujesz terapię: muzyką, kolorem. Witaminami.

Dzisiaj wybrałam numer 3.
Jutro tłusty czwartek. Ciekawe, co wybiorę jutro 😉

DSC_0011

Zimowa sałatka z zastrzykiem koloru i witamin
– pół główki małej czerwonej kapusty
– 1 pomarańcza
– 1 mandarynka
– 1 marchewka
– garść nasion granatu
– garść uprażonych lekko migdałów ze skórką

Kapustę poszatkowałam drobno i przelałam wrzątkiem a potem zimną wodą. Zostawiłam do odsączenia.
Marchewkę obrałam i pokroiłam we wstążki przy pomocy obieraczki.
Mandarynkę podzieliłam na cząstki.
Pomarańczę wyfiletowałam.
Wszystkie składniki wymieszałam w misce i posypałam posiekanymi migdałami.

DSC_0008

Dressing
– sok z 1 cytryny
– skórka z 1/2 cytryny
– 4 łyżki oliwy
– nasiona kolendry
– nasiona kopru włoskiego
– sól i pieprz
– odrobina chili w proszku
– liście kolendry świeże lub suszone

Nasiona kolendry i kopru podprażyłam na patelni i zmieliłam w młynku a następnie połączyłam z pozostałymi składnikami.
Świeża kolendra byłaby tutaj świetna – wizualnie i smakowo. Niestety z braku laku musiała mi wystarczyć suszona.
Zalałam sałatkę dressingiem, wymieszałam dokładnie i odstawiłam na 30 minut żeby się przegryzła.

DSC_0003

Tip dla głodnych: żeby zrobić z tej sałatki pełnoprawny, sycący zimowy posiłek wymieszajcie ją z ugotowaną al dente soczewicą i odrobiną delikatnego sera, np mozarelli lub ricotty.
Można się najeść!

DSC_0015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *